Gwiazdy kina PRL - Sławomir Koper - ebook
Wydawca: Czerwone i Czarne Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 317 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 10 godz. 1 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Gwiazdy kina PRL - Sławomir Koper

Kolejny bestseller Sławomira Kopra z cyklu o elitach PRL przenosi czytelników w świat filmu tej epoki. Beata Tyszkiewicz, Pola Raksa, Andrzej Wajda, Bogumił Kobiela, Daniel Olbrychski, Jerzy Skolimowski, czyli wielcy aktorzy i reżyserzy. Autor jak zwykle ze swadą kreśli sylwetki tych legendarnych postaci.  Opisuje ich sukcesy, porażki i zwykłe codzienne życie.

Opinie o ebooku Gwiazdy kina PRL - Sławomir Koper

Cytaty z ebooka Gwiazdy kina PRL - Sławomir Koper

„Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano, za piętnaście trzecia, latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem już ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację, tylko wstaję i  wychodzę. [...] Do PKS mam pięć kilometry. O  czwartej za piętnaście jest PKS. [...] Ale i  tak mam dobrze, bo jest przepełniony i  nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni, to jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa, mleko ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W  Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i  łapię EKD. Na Ochocie w  elektryczny i  do Stadionu [stacja Warszawa-Stadion – S.K.] i  już mam z  górki. Bo tak: 119, przesiadka w  13, przesiadka w  345 i  jestem w  domu, znaczy w  robocie. I  jest za piętnaście siódma, to jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w  bufecie. To po fajrancie nie muszę już zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I  góra 22.50 jestem z  powrotem. Golę się, jem śniadanie, idę spać” [39] . Zapewne nikt, kto chociaż