Gaumardżos - Anna Dziewit-Meller;Marcin - ebook
Wydawca: Świat Książki Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 368 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 10 godz. 30 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Gaumardżos - Anna Dziewit-Meller;Marcin

To jest Gruzja! Pełna smaków, zapachów, wyjątkowej muzyki, iście bajkowych krajobrazów, niezwykłych i życzliwych ludzi, niezliczonych anegdot towarzyskich.

W tą niezwykłą podróż zabierają nas autorzy Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller. Opowiadają jak podróżowali od gór po morskie wybrzeża, biesiadowali podczas tradycyjnych uczt, rozmawiali o radościach i kłopotach... Opowiadają o tym skąd w Gruzinach głęboko zakorzeniona duma? Jak radzą sobie kobiety w świecie macho? Na czym polega tamtejszy nienachalny stosunek do punktualności?

Gaumardżos jest o „radości życia i sztuce świętowania”, ale mnóstwo w niej gruzińskiej współczesności i historii, naznaczonej m.in. okrutną wojną na Kaukazie.

Świetnie się czyta!

Opinie o ebooku Gaumardżos - Anna Dziewit-Meller;Marcin

Cytaty z ebooka Gaumardżos - Anna Dziewit-Meller;Marcin

kiedy jeszcze był w warszawskim znamienitym liceum Batorego, wtedy w Gruzji z fryzem na wczesnego Elvisa, jest gościem z takim bajerem na kobiety, że jak na plaży zapyta, gdzie jest morze, to szczęśliwa niewiasta nie tylko nie dopatrzy się żenady,
„Wszyscy myślicie, że my, Gruzini, jesteśmy tacy gościnni i wspaniali, bo chcemy wam, gościom, sprawić przyjemność. A to nieprawda. My chcemy sprawić przyjemność przede wszystkim sobie samym. Nas to bawi, nas to cieszy, nam to poprawia humor. Mógłbym użyć tu metafory pana, który prowadzi psa na smyczy. Wy, goście, jesteście tym psem, który biegnie przodem i cieszy się, hohoho, biegnę sobie z przodu, jestem taki ważny!, a my, gospodarze, jesteśmy tym panem, który was prowadzi na smyczy i kieruje każdym waszym krokiem”.