Gadu - gadu. Jak swobodnie rozmawiać z każdym i w każdej sytuacji - Mark Rhodes - ebook
Wydawca: Ole Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2014

Gadu - gadu. Jak swobodnie rozmawiać z każdym i w każdej sytuacji ebook

Mark Rhodes

(0)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 163 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Gadu - gadu. Jak swobodnie rozmawiać z każdym i w każdej sytuacji - Mark Rhodes

Odważ się zabrać głos!

Komunikacja i zdolność nawiązywania relacji są absolutnie kluczowe dla sukcesów w życiu zawodowym i osobistym. Każda rozmowa może być początkiem czegoś nowego; nowej pracy, nowego pomysłu albo nowej przyjaźni. Jeśli trudno ci zabrać głos w obecności innych osób, zamykasz sobie drogę to nowych możliwości. Ta książka pomoże ci inaczej spojrzeć na komunikację – przekonasz się, że rozmowa jest przyjemnym i wartościowym zajęciem, które może odmienić twoje życie.

Opinie o ebooku Gadu - gadu. Jak swobodnie rozmawiać z każdym i w każdej sytuacji - Mark Rhodes

Cytaty z ebooka Gadu - gadu. Jak swobodnie rozmawiać z każdym i w każdej sytuacji - Mark Rhodes

Zauważcie, że zapytałem: „Co sądzi pan o  zeszłotygodniowym finale?” , a  nie „czy widział pan zeszłotygodniowy finał?”. Drugie pytanie stwarza ryzyko, że uzyskamy jedynie odpowiedź „tak” albo „nie”, czego należy za wszelką cenę unikać. Pytając o  opinię, łatwiej jest nawiązać dłuższą rozmowę. Nawet jeśli rozmówca odpowie tylko, że nie widział finału, możesz powiedzieć: „Czyli miał pan coś lepszego do roboty? A  co pan takiego robił ciekawego?” . Unikanie odpowiedzi typu „tak” lub „nie” jest kluczem do nawiązania rozmowy. Pamiętaj, aby zadawać ciekawe pytania, takie  jak: –  Jak się to panu/i podobało?
Ta kategoria obejmuje takie pytania jak: „ Przepraszam, czy mogę prosić pana o  szybką opinię?” . Sęk w  tym, aby od razu przejść do sedna sprawy, nie czekając na zgodę rozmówcy. Na przykład: „Przepraszam, czy mogę prosić pana o  szybką opinię? Czy myśli pan, że…?”. Otwarcie ukierunkowane na radę daje ten sam efekt, ale ma dodatkowy wymiar: pytasz daną osobę, co jej zdaniem powinieneś zrobić. To może jej schlebiać!
Mów tak, jakby wszystko było już przesądzone. Twoje słowa powinny sugerować, że zakładasz, że Twój rozmówca przystanie na Twoją propozycję. Za każdym razem, gdy zaczynasz zdanie od „gdyby”, mentalnie skłaniasz rozmówcę do weryfikacji jego opinii. Na to może być jeszcze za wcześnie; nie zależy Ci, żeby rozmówca podejmował ostateczną decyzję, gdyż chcesz udzielić mu jeszcze dodatkowych informacji, tak aby decyzja była korzystna dla Ciebie.
Jeśli ktoś tak właśnie powie, jak zwykle reagujesz? Większość z  nas odpowiada: „Rozumiem, daj mi znać, co postanowiłeś”. W  ten sposób zrzekamy się kontroli nad sytuacją i  procesem decyzyjnym. Moim zdaniem znacznie lepiej jest powiedzieć: „ Świetnie. Doskonale Cię rozumiem. Czy mogę jednak zapytać, nad czym dokładnie chcesz się zastanowić?” . Gdy wiesz, nad czym tak naprawdę chce pomyśleć Twój rozmówca, możesz z  miejsca wyjaśnić pewne kwestie lub przygotować odpowiedzi, zanim odezwiesz się ponownie za kilka dni. Musisz dostać jasną listę punktów, nad którymi Twój rozmówca będzie się zastanawiał. Podczas kolejnej rozmowy zapytasz po prostu: „I  co zmieniło się w  każdej z  tych kwestii?”. Gdy wszystkie wątpliwości zostaną wyjaśnione i  usunięte z  listy, oznacza to, że rozmówca jest gotowy do następnego kroku.
Zamiast więc proponować: „Może spotkamy się w  przyszłym tygodniu i  porozmawiamy dalej na ten temat?” znacznie lepiej jest zapytać: „Który dzień w  przyszłym tygodniu pasowałby panu na kolejne spotkanie w  tej sprawie – wtorek, środa?” . Tak postawione pytanie jasno komunikuje, że oczekujesz kolejnego spotkania, a  nie że je jedynie sugerujesz. Szansa, że do niego dojdzie, jest więc znacznie większa, jeśli zawęzisz decyzję rozmówcy do wyboru konkretnych terminów. Taka strategia jest często stosowana w  sprzedaży i  funkcjonuje pod nazwą „podwójnego związania” ( double bind ). Zamiast pytać: „Czy chciałby pan to kupić?”, sprzedawca pyta: „Które z  tych produktów – A  czy B  – chciałby pan kupić?”. W  ten sposób daje klientowi do zrozumienia, że w  jego odczuciu zakup jednego z  produktów jest przesądzony.
Jedną z  metod pokonania tych oporów jest zareagowanie w  następujący sposób: „No cóż, dziękuję, że się pan tym ze mną podzielił, ale jeśli mogę zapytać – czy gdyby ta kwestia została rozwiązana, przystałby pan na moją propozycję?” . Czasami w  odpowiedzi usłyszysz „tak”, a  czasami „nie”. Zauważyłem, że w  wielu przypadkach prawdziwy powód jest zupełnie inny od tego, który ktoś Ci podał, a  zapytawszy: „Czy gdyby ta kwestia została rozwiązana, przystałby pan na moją propozycję?” , często uda Ci się odkryć faktyczny powód oporów Twojego rozmówcy i  go wyeliminować.
Jeśli dobrze nawiązałeś rozmowę (etap 1), wzbudziłeś ciekawość i  zainteresowanie rozmówcy (etap 2), a  następnie wytworzyłeś z  nim więź, dając mu odczuć, że go rozumiesz (etap 3), działanie (etap 4) zwykle następuje samoistnie. Jeśli tak nie jest – po prostu o  nie poproś.
Gdy ktoś Cię krytykuje, może oczekiwać dwojakiej reakcji z  Twojej strony, albo że zaprzeczysz i  będziesz bronić swojego stanowiska, albo że wycofasz się i  odejdziesz zawstydzony lub upokorzony. Mówiąc spokojnym tonem: „A  to ciekawe” albo „Okej…” , zbijasz rozmówcę z  tropu. Nie powodujesz eskalacji problemu, a  jednocześnie wyraźnie pokazujesz, że nie dałeś się sprowadzić do parteru.
Bardzo często, gdy planujesz powiedzieć „ale”, możesz zastąpić je słowem „a”, które sugeruje, że zgadzasz się ze swoim przedmówcą i  jedynie dodajesz jakieś szczegóły czy informacje do jego wypowiedzi. Wracając do powyższego przykładu z  samochodem, gdy rozmówca mówi: „Uważam, że najlepszy kolor to czerwony”, możesz odpowiedzieć: „A  zielony też nie jest zły. Tak naprawdę jednak sądzę, że najlepszy jest niebieski. To nowy kolor w  ofercie, dostępny od niedawna, więc na drogach widuje się go bardzo, bardzo rzadko” . W  ten sposób reagujesz tak, jakbyś zgadzał się ze swoim rozmówcą, a  następnie skłaniasz go do przyjrzenia się Twojej opinii, nie negując bezpośrednio jego poglądów. To pozwala Ci podtrzymać płynność komunikacji.