Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu - Jacek Ponikiewski - ebook
Wydawca: E-bookowo Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2014

Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu ebook

Jacek Ponikiewski

(0)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 274 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu - Jacek Ponikiewski

Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu


Ostatnio widziałem dwóch joginów. Pierwszy z nich trzymał od dziesięciu lat rękę w górze (była wychudzona, sucha i jakby zmniejszona – z wielkimi, wijącymi się pazurami). Drugi zaś, zakręcił swoje przyrodzenie na oszlifowanym kijku, a następnie wykonał kilkanaście razy „korkociąg”. Mam nadzieję, że ani ja (po napisaniu tej książki), ani Ty (po jej przeczytaniu), nie będziemy posiadać żadnych z tych super mocy.
Ta książka jest czasem wulgarna, czasem szokująca, czasem depcze wszelkie religie oraz obecną rzeczywistość. Jednak tak naprawdę, żartuje w sposób subtelny i delikatny. Taka forma jest koniecznością. Muszę Ci od czasu do czasu przyłożyć obuchem w łeb lub „pokazać pupę papieża, imama, mnicha czy całego społeczeństwa” – skądinąd to przednia zabawa!
W dodatku, doskonale wiem, że ludzkość XXI wieku nie zatrzyma się ani na chwilę, jeżeli nie wywołasz „kontrowersji” swoją nauką. Ci ludzie widzieli już wszystko – od głupkowatych programów w telewizji po idiotyczne wojny światowe. Jedyny sposób na zatrzymanie Umysłu przypadkowego człowieka to „wytrych” pewnego indyjskiego mistyka. Ów mistyk siedział na ulicy przez wiele miesięcy, ale nikt nie podszedł, aby rozpocząć rozmowę. W pewnym momencie starszy człowiek rozebrał się do naga i zaczął tańczyć. Cała główna ulica stanęła jak wryta. Po chwili tłum ruszył w jego stronę, zadając mu pierwsze pytanie: Dlaczego tańczysz nagi na ulicy? Od tego pytania wszystko się zaczęło – potem rodziły się kolejne. Powstał aśram, który wydał wielu szczęśliwych uczniów… Tak więc, zatrzymaj się, zajrzyj w głąb siebie i zadaj pierwsze pytanie, jakiekolwiek ono będzie.

Kiedy już przypomnisz sobie, kim jesteś, nie noś tej ciężkiej książki ze sobą. Połóż ją gdzieś, oddaj komuś i idź dalej – porzuć metodę, tak jak rybak pozostawia swoją łódź na brzegu po udanym połowie. Nie zanosi jej na plecach do domu. Tym bardziej – proszę serdecznie – nie noś na plecach mnie!

Życie to źródło, w którym większość z nas umiera z pragnienia…
Filozofia Ekstazy Radości jest nauką picia wody.



 

Jacek Ponikiewski


Założyciel firmy International Academy of Progress oraz Marketing & Business Academy of Miami. Coach, Psychoterapeuta i Prezes IAOP / Academy of Miami. Współpracownik guru ds. budowania wizerunku Piotra Tymochowicza. Prezes Międzynarodowego Towarzystwa Elit Intelektualnych SOLARIS, skupiającego doradców Prezydentów i Premierów zarówno polskich jak i zagranicznych (USA, Wielka Brytania), a także wybitnych naukowców, wykładających na renomowanych uniwersytetach w USA i Europie (ekonomia, biznes, psychologia, fizyka, innowacje informatyczne). Pomysłodawca strategii zarządzania, bazującej na ekspansji kapitałowej, opartej na regułach ekspansji mentalnych cech gatunku ludzkiego oraz metodzie konkurencji psychologii ewolucyjnej. Dzięki jego strategii biznesowej firma w ciągu pół roku rozpoczęła współpracę z ekspertami najwyższej próby, jak Alistair Campbell (wieloletni i najbardziej zaufany doradca Premiera Wielkiej Brytanii, Tony’ego Blair’a), Piotr Tymochowicz, prof. Witold Orłowski, czy dr Jakub Spyra, a także przejęła część rynku szkoleń w Polsce. Polski pisarz i publicysta, m.in.: „Mentalizm” (bestseller), „Manipulacja neuroperswazyjna” (bestseller), „Homo Sacer”, „Motyle w kanałach warszawskiego getta”.
Psychoterapeuta praniczny - Instytut Prany. Jego domeną są medytacyjne formy praktyk szamanizmu tybetańskiego, Bon, a także Jogi pranicznej w celu leczenia pacjentów z wszelkich dolegliwości psychicznych (lęk, depresja, nerwice, niepokój), jak również bólów fizycznych. Posiada świadectwa pacjentów, którzy w stanie przedoperacyjnym, zostali uleczeni za pomocą praktyk pranicznych.
Jego firma International Academy of Progress wraz z Partnerami, przeszkoliła takie marki, jak Narodowy Bank Polski, PGE S.A., Whirlpooll S.A., Nestle S.A., Raiffeisen Bank S.A., Noble Bank S.A., Getin Bank S.A., Millenium Bank S.A., LUKAS Bank S.A., ERGO HESTIA S.A., SKOK, IBM Polska, Polkomtel S.A., ING S.A., Generali Finanse Sp. z o.o., Generali Życie T.U. S.A., Generali PTE SA, MetLife Amplico, PZU Życie S.A., ALLIANZ S.A., HBO Sp. z.o.o, Mazowiecki Urząd Wojewódzki, Poczta Polska S.A., Polskie Towarzystwo Reasekuracji S.A., PKP S.A., BASF, Compensa Vienna Group, GBS Bank, Svenska, Inter Ikea, Animex, Deichman i KROSS.
Jego programy szkoleniowe, opierają się w większości na autorskich badaniach i analizach. Jako jedyny w Polsce przeprowadza indywidualne sesje coachingowe dla kadr zarządzających lub osób prywatnych, opierając się na użyciu mentalizmu, wpływaniu na korę nadnercza za pomocą słów i gestów, stosowaniu technik oddziaływujących na fale ludzkiego mózgu, a także zaadoptowaniu starożytnych, kasjańskich i pochodzących z IV wieku n.e. technik medytacyjnych do współczesnych sposobów radzenia sobie ze stresem wśród kadry zarządzającej. Przez długi okres sprawdzał swoje umiejętności jako coach wew. ds. technik neuroperswazyjnych i reguł procesualnych odruchów psychologiczno-społecznych w firmie finansowej najwyższej próby, wdrażając techniki neuroperswazyjne i reguły procesualnych odruchów psychologiczno-społecznych w procesy sprzedażowe i szkoleniowe, jak również doradzając Zarządowi firmy.
Wyksztalcenie:
- Uniwersytet Warszawski (studia magisterskie)
- Polska Akademia Nauk (studia doktoranckie)
Publikacje:
• Samoleczenie - Ulecz siebie i swoich bliskich (w procesie wydawniczym)
• Mentalny kod DNA - Psychoterapia praniczna, Samoleczenie, Joga Snu i Umysłu (Złote Myśli /bestseller)
• Mentalizm - W oparciu o zasady psychologii ewolucji oraz zasady fizyki kwantowej (Złote Myśli /bestseller)
• Manipulacja neuroperswazyjna – Wyższa Szkoła Podświadomego Wpływu  – książka na temat wykorzystania aktywności ludzkiego mózgu poprzez wpływ perswazyjny w procesach sprzedażowych, rekrutacyjnych i edukacyjnych (Złote Myśli / bestseller)
• Homo Sacer – zbiór esejów filozoficzno-socjologicznych (twarda oprawa) (IAOP)
• Mapy ludzkich serc – powieść z dziedziny literatury pięknej (nova Res)
• O czym mówić nie wolno, czyli wszyscy pochodzimy od Achillesa – zbiór esejów o charakterze socjologiczno-filozoficznym
• Na krańcu świata, czyli w sercu drugiego człowieka – zbiór esejów o charakterze socjologiczno-filozoficznym
• Motyle w kanałach warszawskiego getta – powieść z dziedziny literatury psychoanalitycznej (publikacja została wystawiona przez Teatr Ludowo-Dramatyczny we Lwowie w formie sztuki, otrzymując nagrodę za treści humanistyczne).
Założyciel firmy International Academy of Progress oraz Marketing & Business Academy of Miami. Coach, Psychoterapeuta i Prezes IAOP / Academy of Miami. Współpracownik guru ds. budowania wizerunku Piotra Tymochowicza. Prezes Międzynarodowego Towarzystwa Elit Intelektualnych SOLARIS, skupiającego doradców Prezydentów i Premierów zarówno polskich jak i zagranicznych (USA, Wielka Brytania), a także wybitnych naukowców, wykładających na renomowanych uniwersytetach w USA i Europie (ekonomia, biznes, psychologia, fizyka, innowacje informatyczne). Pomysłodawca strategii zarządzania, bazującej na ekspansji kapitałowej, opartej na regułach ekspansji mentalnych cech gatunku ludzkiego oraz metodzie konkurencji psychologii ewolucyjnej. Dzięki jego strategii biznesowej firma w ciągu pół roku rozpoczęła współpracę z ekspertami najwyższej próby, jak Alistair Campbell (wieloletni i najbardziej zaufany doradca Premiera Wielkiej Brytanii, Tony’ego Blair’a), Piotr Tymochowicz, prof. Witold Orłowski, czy dr Jakub Spyra, a także przejęła część rynku szkoleń w Polsce. Polski pisarz i publicysta, m.in.: „Mentalizm” (bestseller), „Manipulacja neuroperswazyjna” (bestseller), „Homo Sacer”, „Motyle w kanałach warszawskiego getta”.
Psychoterapeuta praniczny - Instytut Prany. Jego domeną są medytacyjne formy praktyk szamanizmu tybetańskiego, Bon, a także Jogi pranicznej w celu leczenia pacjentów z wszelkich dolegliwości psychicznych (lęk, depresja, nerwice, niepokój), jak również bólów fizycznych. Posiada świadectwa pacjentów, którzy w stanie przedoperacyjnym, zostali uleczeni za pomocą praktyk pranicznych.
Jego firma International Academy of Progress wraz z Partnerami, przeszkoliła takie marki, jak Narodowy Bank Polski, PGE S.A., Whirlpooll S.A., Nestle S.A., Raiffeisen Bank S.A., Noble Bank S.A., Getin Bank S.A., Millenium Bank S.A., LUKAS Bank S.A., ERGO HESTIA S.A., SKOK, IBM Polska, Polkomtel S.A., ING S.A., Generali Finanse Sp. z o.o., Generali Życie T.U. S.A., Generali PTE SA, MetLife Amplico, PZU Życie S.A., ALLIANZ S.A., HBO Sp. z.o.o, Mazowiecki Urząd Wojewódzki, Poczta Polska S.A., Polskie Towarzystwo Reasekuracji S.A., PKP S.A., BASF, Compensa Vienna Group, GBS Bank, Svenska, Inter Ikea, Animex, Deichman i KROSS.
Jego programy szkoleniowe, opierają się w większości na autorskich badaniach i analizach. Jako jedyny w Polsce przeprowadza indywidualne sesje coachingowe dla kadr zarządzających lub osób prywatnych, opierając się na użyciu mentalizmu, wpływaniu na korę nadnercza za pomocą słów i gestów, stosowaniu technik oddziaływujących na fale ludzkiego mózgu, a także zaadoptowaniu starożytnych, kasjańskich i pochodzących z IV wieku n.e. technik medytacyjnych do współczesnych sposobów radzenia sobie ze stresem wśród kadry zarządzającej. Przez długi okres sprawdzał swoje umiejętności jako coach wew. ds. technik neuroperswazyjnych i reguł procesualnych odruchów psychologiczno-społecznych w firmie finansowej najwyższej próby, wdrażając techniki neuroperswazyjne i reguły procesualnych odruchów psychologiczno-społecznych w procesy sprzedażowe i szkoleniowe, jak również doradzając Zarządowi firmy.
Wyksztalcenie:
- Uniwersytet Warszawski (studia magisterskie)
- Polska Akademia Nauk (studia doktoranckie)
Publikacje:
• Samoleczenie - Ulecz siebie i swoich bliskich (w procesie wydawniczym)
• Mentalny kod DNA - Psychoterapia praniczna, Samoleczenie, Joga Snu i Umysłu (Złote Myśli /bestseller)
• Mentalizm - W oparciu o zasady psychologii ewolucji oraz zasady fizyki kwantowej (Złote Myśli /bestseller)
• Manipulacja neuroperswazyjna – Wyższa Szkoła Podświadomego Wpływu  – książka na temat wykorzystania aktywności ludzkiego mózgu poprzez wpływ perswazyjny w procesach sprzedażowych, rekrutacyjnych i edukacyjnych (Złote Myśli / bestseller)
• Homo Sacer – zbiór esejów filozoficzno-socjologicznych (twarda oprawa) (IAOP)
• Mapy ludzkich serc – powieść z dziedziny literatury pięknej (nova Res)
• O czym mówić nie wolno, czyli wszyscy pochodzimy od Achillesa – zbiór esejów o charakterze socjologiczno-filozoficznym
• Na krańcu świata, czyli w sercu drugiego człowieka – zbiór esejów o charakterze socjologiczno-filozoficznym
• Motyle w kanałach warszawskiego getta – powieść z dziedziny literatury psychoanalitycznej (publikacja została wystawiona przez Teatr Ludowo-Dramatyczny we Lwowie w formie sztuki, otrzymując nagrodę za treści humanistyczne).

Opinie o ebooku Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu - Jacek Ponikiewski

Cytaty z ebooka Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu - Jacek Ponikiewski

„Naucz się ignorować natłok myśli, żeby być wolnym człowiekiem” Myśli ciągle powstają, a wraz z nimi wątpliwości i problemy. Zignoruj je, a odzyskasz wolność. Problemy są złudne. Ja często zastanawiałem się nad czymś, co należało zignorować. To rodzaj perfekcjonizmu. Jest on niszczycielski.
„Nie staraj się zrozumieć życia. Żyj!” Przestań analizować, czy warto być szczęśliwym i radosnym. Po prostu żyj radośnie i szczęśliwie. Wiem, to trudne, bo przeciwstawia się myśleniu Zachodu – myśleniu, w którym zostałeś wychowany. Tymczasem życie jest bardzo proste, szczególnie szczęśliwe życie. Wycofaj Umysł, włącz serce. To wszystko. W sercu każdy chce być szczęśliwy – każdy człowiek, kwiat i zwierzę. Kiedy pozwolisz działać sercu, ta prawda zacznie automatycznie działać w twoim życiu.

Fragment ebooka Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu - Jacek Ponikiewski



Ekstaza Radości

Ekstaza Radości - 1001 sufickich opowieści ku Szczęściu

Ostatnio widziałem dwóch joginów. Pierwszy z nich trzymał od dziesięciu lat rękę w górze (była wychudzona, sucha i jakby zmniejszona – z wielkimi, wijącymi się pazurami). Drugi zaś, zakręcił swoje przyrodzenie na oszlifowanym kijku, a następnie wykonał kilkanaście razy „korkociąg”. Mam nadzieję, że ani ja (po napisaniu tej książki), ani Ty (po jej przeczytaniu), nie będziemy posiadać żadnych z tych super mocy.

Ta książka jest czasem wulgarna, czasem szokująca, czasem depcze wszelkie religie oraz obecną rzeczywistość. Jednak tak naprawdę, żartuje w sposób subtelny i delikatny. Taka forma jest koniecznością. Muszę Ci od czasu do czasu przyłożyć obuchem w łeb lub „pokazać pupę papieża, imama, mnicha czy całego społeczeństwa” – skądinąd to przednia zabawa!

W dodatku, doskonale wiem, że ludzkość XXI wieku nie zatrzyma się ani na chwilę, jeżeli nie wywołasz „kontrowersji” swoją nauką. Ci ludzie widzieli już wszystko – od głupkowatych programów w telewizji po idiotyczne wojny światowe. Jedyny sposób na zatrzymanie Umysłu przypadkowego człowieka to „wytrych” pewnego indyjskiego mistyka. Ów mistyk siedział na ulicy przez wiele miesięcy, ale nikt nie podszedł, aby rozpocząć rozmowę. W pewnym momencie starszy człowiek rozebrał się do naga i zaczął tańczyć. Cała główna ulica stanęła jak wryta. Po chwili tłum ruszył w jego stronę, zadając mu pierwsze pytanie: Dlaczego tańczysz nagi na ulicy? Od tego pytania wszystko się zaczęło – potem rodziły się kolejne. Powstał aśram, który wydał wielu szczęśliwych uczniów… Tak więc, zatrzymaj się, zajrzyj w głąb siebie i zadaj pierwsze pytanie, jakiekolwiek ono będzie.

 

Kiedy już przypomnisz sobie, kim jesteś, nie noś tej ciężkiej książki ze sobą. Połóż ją gdzieś, oddaj komuś i idź dalej – porzuć metodę, tak jak rybak pozostawia swoją łódź na brzegu po udanym połowie. Nie zanosi jej na plecach do domu. Tym bardziej – proszę serdecznie – nie noś na plecach mnie!

Życie to źródło, w którym większość z nas umiera z pragnienia…

Filozofia Ekstazy Radości jest nauką picia wody.   „Musisz stać się buntownikiem, żeby wejść w ekstazę Radości” Nie ma innej drogi. Zapomnij o tym, w co wierzyłeś, czym i kim byłeś. Bunt wymaga odwagi lub desperacji. Wielu moich Pacjentów, którzy wchodzą automatycznie w rolę Uczniów, przychodzi w stanie desperacji, wywołanej brakiem zadowolenia z doczesnego życia albo też brakiem pomocy od ludzi, którzy lubią nazywać się specjalistami ds. psychiatrii. Jeżeli nie masz odwagi czy desperacji, aby wejść w rolę buntownika, spal tę książkę. Buntownik nie martwi się z powodu drwin ludzi – wie, że są szaleni. Ma w sobie Miłość, pokorę, Radość, pokój oraz niezmierzoną wdzięczność dla Wszechświata za każde drzewo, kwiat lub człowieka (nawet wroga). Jest totalnie wolny. Nic ani nikt nie może go spętać.

Buntownik nie jest rewolucjonistą. Rewolucjonista to idiota, zagubiony w przeszłości. Chce wolności, ale tworzy nowe tyranie. Jest jak dziecko, które pragnie pić alkohol, ale po kilku łykach ląduje w rowie. Buntownik jest jak prawdziwa Miłość: nie potrafi wywarzać drzwi, lecz jedynie pukać, pytając czy może być gościem. Oczywiście, rewolucjonista umie przybierać formę anioła, niczym Mahatma Gandhi, który postulował „nowe Indie”, a nawet wrzucenie całego potencjału militarnego do morza, a po ucieczce Brytyjczyków, stchórzył. Nie chciał rządzić, ponieważ doskonale wiedział, że nie zniszczy wojska, że Indie będą tak samo biedne i targane przemocą jak wcześniej. Kiedy pierwsze myśliwce zmierzały w kierunku Pakistanu, Gandhi je pobłogosławił. To właśnie różnica między rewolucjonistą a buntownikiem. Ten drugi zapomina o świecie, żeby się nim cieszyć, żeby go celebrować w każdej chwili. Jeżeli będzie o nim pamiętać, świat go wchłonie – buntownik umrze, jak Gandhi.

Aleksander Wielki miał w posiadaniu prawie cały ówcześnie znany świat. Pewnego dnia trafił na Diogenesa (wariata mieszkającego w beczce). Diogenes zapytał: Ile warte jest twoje imperium? Aleksander odparł: Jest bezcenne! Filozof poprosił Aleksandra, aby usiadł
w palącym słońcu i cierpliwie czekał na jego powrót. Wrócił po dwóch dniach z kubkiem wody, pytając: Co byś oddał za ten kubek wody? Wyczerpany upałem wojownik powiedział: Całe moje imperium… Diogenes podał mu kubek, rzucając przez ramię: No i tyle jest warte twoje królestwo… Aleksander Wielki po tym spotkaniu zaczął poszukiwać (jego towarzysze uznali, że postradał zmysły) i kazał się pochować z dłońmi poza trumną, choć tradycja tego zakazywała. Stwierdził: Chcę, żeby każdy wiedział, iż za życia niczego nie miałem i umieram
z niczym… Ale czy ktoś to zrozumiał? Oczywiście, że nie. Ludzkość czci swoich szaleńców, wielkich wojowników, przelaną krew za nazwę i kawałek kolorowej szmaty.

Kiedy Aleksander Wielki przybył do Diogenesa, rzekł: Ja jestem Aleksander Wielki, Pan tego świata! Filozof odparł: A ja jestem Diogenes, pies! Wielcy wodzowie chcieli przekonać Diogenesa, co do swojej wartości (to była sprawa ich honoru). Ukazywali mu tłumy, kłaniające im się w pas. Myśliciel zauważył: Tłum jest zaiste wielki, ale ludzi niewielu… Jeden z wojowników krzyknął: Dość tego! Ten człek to twój Pan! To Bóg Słońce! Diogenes spojrzał na umazanego po bitwie dowódcę, a potem powiedział: Słońce także kloaki nawiedza, a nie maże się…

Pewnego dnia Aleksander Wielki chciał odwiedzić innego mistyka. Dumnie wszedł do jego pustelni, pytając gdzie jest oświecony filozof, o którym mówią ludzie? Starzec przydreptał ze świecą do Aleksandra i spojrzał uważnie na jego twarz. Wódz spytał: Co ci jest? Filozof stwierdził: Pytałeś o oświeconego człowieka, szukam go cały czas – myślałem, że to ty, ale jednak nie. Chodź, poszukajmy go razem! Aleksander krzyknął: Przecież to ty nim jesteś, głupcze! Starzec usiadł, podrapał się w głowę i wyszeptał: Ojej… Naprawdę? Nie wiedziałem o tym…

Buntownik nie ma dumy. Jest absolutnie niewinny w swojej pokorze. Nie udaje. Naprawdę jest niewinny, jak małe dziecko – dosłownie. Kiedy pytasz małe dziecko, gdzie jest Jaś odpowie, że nie wie, ale możemy go poszukać. Nie zdaje sobie sprawy ze swojego JA. Jest nieskalane. Jeżeli zapytasz małe dziecko, czy może cię pokochać lub czy Cię nie lubi, zrozumie. Jeżeli jednak zapytasz, gdzie jest mały Jaś, syn cieśli, należący do trzeciej kasty społecznej, uzna Cię za wariata i zaproponuje poszukiwania.

Pustelnik zapytany przez perskiego władcę, dlaczego woli siedzieć w lesie mimo zaproszenia na królewski dwór, stwierdził: Drzewa nie zabijają, nie krzywdzą i nie gwałcą –
w czym czujesz się od nich lepszy? Nie rozumiem twojego pytania.

Dla ludzi życie jest jednak proste, jednowymiarowe. Kiedy Galileusz napotkał wędrownego filozofa, był zgorszony. Przez cały czas chodził za nim, mówiąc: To Ziemia krąży wokół Słońca! Do cholery, tak jest! Staruszek powiedział: Nie przeczę, że nie masz racji. Być może ją masz, a być może nie. Bo widzisz… Jeżeli to Słońce się kręci wokół Ziemi, tobie będzie się wydawać, iż jest odwrotnie. To tak jak w karocy: Czasem stoisz w miejscu, ale przez okno dostrzegasz ruszający z miejsca inny powóz, więc myślisz sobie… Hmm, chyba właśnie jedziemy!

Świat nie jest prosty, nie jest oczywisty. Jest niepoznawalny. Sytuacja przypomina Księżyc, który bardzo pragnie zobaczyć samego siebie. Spogląda więc na taflę oceanu, jaki rozpościera się na Ziemi. Jednak widzi tylko pofalowany oraz zniekształcony obraz. Nie ma narzędzi percepcji, aby poznać siebie takim, jakim jest. Podobnie człowiek, błądzi pomiędzy ego, JA wewnętrznym, JA społecznym oraz wreszcie – sobą jako podmiotem obserwacji (niczym aktor, który w myślach analizuje swój występ). Dlatego Budda twierdził, że najwyższym poznaniem jest tylko Pustka – nic poza nią. Nic innego nie istnieje – wszystko inne jest tylko fatamorganą na tafli oceanu.

Teraz słuchaj uważnie… Jeżeli wybierzesz drogę buntownika, będziesz sam. Społeczeństwo Cię znienawidzi i odrzuci. Będziesz wyśmiewany. Ale zyskasz najlepszego przyjaciela, osobę Ci najbliższą – samego siebie. Społeczeństwo jest zbiorowością maszyn. Nie żyje. Może się z Ciebie śmiać, ale pozostanie martwe, nawet o tym nie wiedząc. Gurdżijew, wschodni mistyk, zauważył: „Ludzie wierzą we wszystko, co mówią im inni, zamiast wierzyć tylko w to, co sami mogą poznać za pomocą własnego zdrowego osądu.” Ten ormiański myśliciel idzie nawet dalej, pisząc: „Małpy pochodzą od ludzi.” Inaczej: cywilizacja człowieka jest krokiem wstecz, pełnym przemocy, wojen, gwałtu oraz okrucieństwa nieznanym nawet zwierzętom. Szympans jest mniej szkodliwy dla świata niż człowiek. „Małpa jest wyższą formą niż istota ludzka, bo nie czyni tak donośnego zła” – przewrotnie głosił Gurdżijew. To autor książki, której kontrowersyjny tytuł brzmi „Opowieści Belzebuba dla wnuka”, utrzymana w dość zabawnej, ale skądinąd tragicznej formie science-fiction. Owa publikacja piętnuje ludzkość oraz całokształt cywilizacji w sposób bezsporny, ale niestety oddający rzeczywistość.

***

„Ziarno kiełkuje w ciemności ziemi. Płód rozwija się w ciemności łona matki. Życie powstaje w ciszy mroku i obserwując ją, pragnie zakiełkować – wznieść się ku Słońcu”

Wspominałem, że moi Pacjenci, którzy z własnej woli wchodzą w rolę Uczniów, zazwyczaj są albo znudzeni swoi bogactwem i doczesną egzystencją (podobnie jak Budda) lub są w desperacji. To właśnie wtedy rodzi się oświecenie. Nirwana to ziarno, kiełkujące w ciemności ziemi. Doświadczaj jej, aby wznieść się ku Słońcu. Nie zadręczaj swojej głowy myślami o stanie psychicznym, lękach czy depresji. To oznaka Inteligencji. Głupcy, jak mawiał Sokrates, nie potrafią myśleć, więc są zawsze szczęśliwi – tutaj przydałby się nawias. Takie szczęście jest ubogie, jest karykaturą ekstazy Radości, Błogości oraz Harmonii, którą proponuje oświecenie. Sokrates doskonale o tym wiedział, wyjaśniając tylko prosty i oczywisty mechanizm psychiczny.

Ostatnio mój Uczeń przyszedł na spotkanie wyznając, iż był zbyt pewny siebie. Przez kilka miesięcy bardzo cierpiał. Nie mógł zrealizować swoich finansowych pragnień. Wtedy właśnie był gotowy, aby wykiełkować. To ten moment jest boskim dobrodziejstwem.

Medytuj swój stan depresji lub jakikolwiek inny. Zanurz się w owe stany. Celebruj je. Zobaczysz, jakie są głupie oraz bezpodstawne. Zechcesz wykiełkować. Tylko maszyny – jak mawiał ormiański mistyk Gurdżijew – nie mają takiego pragnienia. Ciemność jest łonem, z którego powstanie nowe życie. Twój guru zapłodni glebę… Mój znajomy, podróżnik, kochał obserwować buddyjskich mnichów podczas siania warzyw. Tańczyli z gracją, zapładniając Ziemię – z pełnym szacunkiem oraz pięknem. Być może stan, w którym jesteś, ma nieznośną esencję, ale pamiętaj, że to pierwszy krok do zakiełkowania. Kiełkuj zatem, czytając tę książkę…

***

„Miej w nienawiści ojca swego i matkę swą – mówił Jezus”

To oznacza: odetnij się od zaprogramowania. Wszystkich aspektów tresury, który zafundowali Ci twoi rodzicie. Kochaj ich, tak samo jak wszystko, co żyje – to jest oczywiste. Jednak zniszcz w sobie ich zaprogramowanie.

Wiele osób wygłasza jakieś moralne idee, które zazwyczaj są bezsensu. Nie wolno Ci śmiać się podczas pogrzebu! – usłyszał kiedyś wieli Mistrz duchowy, Osho. Odparł: Widziałem śmierć osoby świętej. Widziałem jego uśmiech, Radość oraz taniec. Ty tego nie mogłeś dostrzec. Dlatego się śmiałem, cieszyłem… Ja zapytałbym wspomnianego, srogiego człowieka, kto właśnie do mnie mówi? Ludzie zawsze są totalnie zdziwieni tym pytaniem. Rzucają szybko: No, przecież ja! Odpowiadam: Nie. To twój ojciec, albo matka. Mów dalej, to doprecyzuję…

Kiedy umiera papież lub imam, wydając ostatni dech, całe masy katolików i muzułmanów płaczą. To biedni ludzie, chore religie oraz chore zaprogramowanie.
Gdy umiera oświecony guru, uśmiecha się. Jego uczniowie również. Czasem nawet zaczynają tańczyć. Nie dlatego, że guru ich o to wcześniej prosił. Oni czuli energię swojego Mistrza przez całe lata i w momencie jego śmierci, nadal przepływa przez nich istota nauczyciela. Tańczą, śmieją się, a także śpiewają, bo ludzie ŚWIADOMI w chwili śmierci, wchodzą we wspaniałe światło, wypełnione Miłością, Radością oraz Tańcem. Tym różni się katolicyzm, islam czy judaizm i hinduizm – a obecnie niestety też buddyzm w pewnej części – od małych grup, w których prawdziwy guru otacza swoich uczniów totalną akceptacją, Miłością, Szacunkiem oraz pięknem swojego istnienia. Jest jak kwiat róży, jaki pachnie tak po prostu – bez żadnego powodu, ciesząc przy tym ludzi. Taki Mistrz to niewinne, piękne istnienie, wabiące przechodniów swoim zapachem, ale nie żądające niczego w zamian.

***

„Wpierw przychodzi przekształcenie Umysłu do czystej Świadomości – potem medytacja”

Medytacja, mantra lub kadzidło, a nawet modlitwa, nie pomoże Ci bez przekształcenia Umysłu. Sytuacja przypomina człowieka, który stojąc spragniony przy źródle wody nie umie jej pić. Nauka picia wody jest bardzo ważna. Bez niej nie zaspokoisz pragnienia. Kiedy doznasz przekształcenia Umysłu do czystej Świadomości, medytacja będzie ekstazą. Wprowadzi Cię w świat czakr, które ożywią twoje ciało i ducha niespotykaną energią. Możesz też otrzymać różne dary, jak widzenie aury, jasnowidzenie, a nawet leczenie za pomocą prany, czyli energii przepływającej przez wszystko, co istnieje. Obecnie leczę pacjentów z wszelkich bólów zwyrodnieniowych, powypadkowych, a także nerwic i zmian nowotworowych. Na szczęście zbieram same świadectwa skuteczności, a nie słowa niezadowolenia.
Nie wiem jednak, czy potrafiłbym wykorzystać ów dar, gdyby nie wcześniejsze zrobienie porządku we własnym Umyśle i energii. Zanim zaczniesz się dzielić, wpierw podziel się swoimi naukami ze sobą.

***

„Kiedy nauczysz się używać Umysłu (a nie odwrotnie), male które nosisz nauczą Cię samych siebie”

Ludzie kupują male optymizmu i Radości, nie porządkując wpierw Umysłu. Żaden symbol lub talizman nie jest źródłem mocy. Ty jesteś tym źródłem. Szukasz ciągle na zewnątrz siebie, zamiast zajrzeć tam, gdzie wytryska źródło twojego istnienia – do środka.

***

„Pewien podróżnik przemierzał cały świat w poszukiwaniu szczęścia. Pewnego dnia zawitał do wioski, gdzie tłum zbierał się wokół wychudzonego guru. Zapytał: Mistrzu, wyglądasz na szczęśliwego. Jak ja mam to osiągnąć? Guru odrzekł: Nie chodzi o pałace, domy… Podróżnik (przerwał wypowiedź guru): Już rozumiem! Mam wszystkiego się wyrzec
i mieszkać na ulicy, tak jak Ty! Guru: Nie, ośle… Ludzie szukają szczęścia wszędzie. Na ziemi, w powietrzu, w dolinach, w górach, na morzach i wyspach, a nigdy nie zaglądają tutaj – powiedział, pokazując na swoją głowę”

Nie wędruj, nie szukaj. Jezus mówił: Szukajcie, a będzie wam dane. Ryzykuję myśl, że jest wręcz odwrotnie. Nie szukaj, a będzie Ci dane. Twoje szczęście i nieszczęście jest stanem Umysłu. Zmieniając uczesanie, ubranie lub miejsce zamieszkania, nie zmienisz siebie. Nie możesz naśladować oraz nakładać na siebie farby. Musisz dotrzeć do wnętrza
i tam rozpocząć przebudowę – zasadź w sobie ogród, który będzie Edenem.

***

„Nie zadawaj pytań z dziedziny: Czy osobowy Bóg istnieje? Gdzie idzie dusza po śmierci? Ty umrzesz, a pytania pozostaną nierozwiązane”

Takie pytania są stratą czasu. Ludzie chcą wiedzieć jak umierać, co będzie po śmierci, itp. Tymczasem pytając, nie uczą się żyć. Zarzuć pytania bez możliwości odpowiedzi. Skup się na życiu TU i TERAZ. Pracuj nad oświeceniem, czyli przekształceniem Umysłu. Odpowiedzi pojawią się same.

***

„Królestwo Niebieskie jest w Was! Przekształć Umysł, wycofaj go, a następnie spocznij w czystej Świadomości, a Królestwo Boże się objawi”

Wszyscy, którzy mówią Ci, że istnieje raj i piekło, nigdy tam nie byli. Co więcej, często słyszę stwierdzenie, iż z stamtąd się nie wraca. Skąd zatem owa wiedza na temat tych miejsc? Nie neguję, że po śmierci czeka Cię raj. Mówię tylko, że – idąc śladem myślowym Jezusa –Eden jest w Tobie. Jeżeli przekształcisz Umysł ku czystej Świadomości, spoczniesz
w ekstazie istnienia oraz wszechogarniającej błogości. Tam nie ma lęku, cierpienia, nawet chorób, bo stają się one nieważne. Dlatego właśnie twierdzę, iż rzeczywiście Królestwo Boże jest w Was.

***

„Zaprawdę, powiadam Wam, że aby wejść do Królestwa Bożego, musicie umrzeć i narodzić się ponownie – mówił Jezus”

Musisz stracić swoje ego, swoje JA, wykształcone na społecznych wzorcach. Musisz umrzeć i narodzić się ponownie w czystej Świadomości i na nowo być jak dziecko – ciekawe świata, będące w ekstazie istnienia – Eden pojawi się sam.

***

„Czemu jesteście niespokojni? Czy niespokojna myśl przedłuży Wam życie choćby o dzień?”

Strach nigdy nie buduje. Jedynie burzy. Musisz wybrać: Chcesz, czy nie chcesz być szczęśliwy? To esencja buddyzmu zen. Zwyczajnie wybierz. Człowiek ciągle się martwi oraz myśli, zamiast żyć. Nie obarczaj odpowiedzialnością za swoje cierpienie innych ludzi lub świata. To Ty jesteś sprawcą swojego cierpienia oraz Radości. Nikt więcej. Takie postawienie sprawy wymaga odwagi. Mam nadzieję, że już ją posiadasz. Jeżeli nie, nauczysz się jej czytając tę książkę.

***

 

„Jesteśmy twórcami każdej kolejnej chwili”

Musisz zdać sobie sprawę z faktu, że oglądasz hologram. To, co widzisz, to cząsteczki, poruszające się w próżni. Jesteś obserwatorem teatru energii, która współgra z atomami na poziomie kwantowym, tworząc obraz, zapach, smak, ciepło i zimno, a także twoje sądy oraz emocje. Atomy łączą się za pomocą elektronów – w magiczny, lecz inteligentny sposób. Jest to zaskakujące. Niektórzy naukowcy sądzą, iż atomy posiadają jakąś nieznaną nam formę świadomości. Doświadczasz ruchu cząsteczek i załamań kwantowych. Jedyne, co jest prawdziwie to Ty sam (sam siebie doświadczasz i myślisz o sobie). Inne osoby czy przedmioty są wynikiem widzenia ruchu cząstek. Dlatego stawiam tezę, że – idąc za słowami Chrystusa: Królestwo Niebieskie jest w Was! –Ty sam możesz odkryć w sobie pokłady Miłości, którą jest „Bóg, bo wszystko dzieje się w Panu i w Panu spoczywa” (zwracał uwagę Baruch Spinoza, pisząc o Wszechświecie!). Fizyka kwantowa mówi, że można leczyć poprzez Energię, którą jesteśmy. Tu widzę sens słów: Wstań i idź… Każdy z nas może „wstać i iść” do nirwany, gdzie nie ma chorób, znoju oraz zła. Musimy jednak wybrać, jako że Wszechświat obdarzył nas wolną wolą w swojej Miłości i szacunku do życia.

Energia, którą możecie kontrolować za pomocą technik zawartych w tej książce, pomoże Wam dokonać czegoś niezwykłego: Rozbudzona, pozytywna Energia, zmieni pole magnetyczne Waszych ciał, jonizując je. W ten sposób, zmieni się moment pędu jądra każdego atomu, z jakich składa się ciało i Umysł. Kod DNA ulegnie zmianie – ewolucja mentalna to ewolucja energetyczna. Ostatecznym celem istnienia jest Świadomość, Szczęście oraz Miłość. Około 455 000 lat temu, ludzki mózg nie posiadał jądra migdałowatego, hipokampu oraz kory mózgowej, odpowiedzialnej za złożoną inteligencję. Obecnie nie używamy już mózgu gadziego tak, jak kiedyś. Zaczynamy myśleć nowymi ośrodkami świadomości, jak śródmózgowie (wraz z jego użyciem, człowiek tworzy religię i doznaje duchowych uniesień, czy wizji mistycznych).

Teraz funkcjonujesz na częstotliwości 8 Hertzów. W procesie ewolucji przechodzisz przez częstotliwości, doświadczając innych poziomów istnienia. Co więcej, twoja przysadka mózgowa, produkuje neuroprzekaźniki pod wpływem serotoniny, którą wyzwala mózg w reakcji na światło słoneczne. W efekcie końcowym, ludzki mózg jest bombardowany… uwaga… naturalnym halucynogennym narkotykiem, zwanym pinoliną (synteza z melatoniny).

Świat, który widzicie to hologram, wytworzony przez mózg. Neurotransmitory połączone są z komórkami ciała, a więc z DNA i RNA. Tak właśnie świadomość wpływa na kod DNA i to, czym obecnie jesteś. Dlaczego współczesna nauka to przyznaje, ale nie chce o tym otwarcie mówić w szkołach? Ponieważ ta wiedza zakłada, iż Ty sam jesteś kreatorem rzeczywistości oraz własnej istoty. Jesteś Energią na podobieństwo iskry samego Boga – jesteś Bogiem!

Panowanie nad Energią to więc panowanie nad samym sobą. Paradoksalnie ewolucja zmusza Cię do wejścia na poziom ultra-świadomości, która obejmuje całościową wiedzę o naturze rzeczywistości (kwantowej naturze) i tego, czym jesteś. Wyższa inteligencja „skazała” Cię na „udoskonalanie własnego istnienia”. Wybierz je TU i TERAZ. Jesteś boską iskrą, która może osiągnąć niezmierzone szczęście i spocząć w Radości swojego bytowania, gdy będzie ŚWIADOMA, czyli rozpozna swoją boskość. Bóg to Świadomość – twoja Świadomość.
W buddyzmie tybetańskim, uznaje się za Boga pra-świadomość. Według tej filozofii religijnej, buddowie powracają do takowej, spoczywając w błogości istnienia. Każdy z nas jest Buddą. Moim zadaniem jest Ci o tym przypomnieć.

To zadziwiające, ale budujemy rzeczywistość, w której żyjemy. Rzeczywistość na wzór hologramu cząsteczek, wibrujących w danych częstotliwościach. Dlatego teoria kwantowa zakłada, że jeżeli człowiek uzna, iż nie ma atomu kwantowego, nigdy go nie znajdzie w całym Wszechświecie. Gdyby jednak uznał, że taki atom istnieje i możemy go zbadać, wytworzymy twór, który potem sami odkryjemy – nasz własny projekt, głównego projektanta Wszechświata.

Idealnie ujął to jeden z fizyków, mówiąc, że gdy schodzimy do serca Natury, świat materialny przestaje istnieć – otwiera się przed nami rzeczywistość, której nie możemy zobaczyć. To świat Energii i Relacji (nawet czas znika). Mówimy o wnętrzu atomu, czyli cząsteczkach, z których się składamy… Nasze zmysły to słuch, węch, wzrok, smak, dotyk.
A tak naprawdę, widzimy jedynie pewien cząsteczkowy KOD, jaki jest przetwarzany przez nasz mózg. Nagle czujemy zapach, kolor, widzimy sosny, lasy, w końcu cały Wszechświat. Jednak jedyną nienaruszalną prawdą jest fakt, iż to tylko obrazy rozkodowanego KODU. Jaki jest zatem KOD sam w sobie? Przypominamy komputery, przypięte do liczbowego programu, który daje naszym mózgom wizję świata (pewną wizję). Inaczej mówiąc, mózg przyjmuje światło przez oko, co porusza różne jego zakamarki i narzędzia. Mózg stwierdza: Widzisz więc owoce / Widzisz więc drzewa. Jednak skąd możemy być pewni, że ta odpowiedź naszego mózgu, nie jest z góry zaprojektowana?

Podsumowując, ten kto rozumie o czym mówię, ma szansę wyjść poza swój Umysł i dotrzeć do czystej Świadomości, z jakiej składa się cała rzeczywistość. To rodzaj oświecenia. Na pewno dostrzeżesz, że Ty sam jesteś Bogiem, który sam siebie doświadcza. To prawda. Ale pamiętaj też, iż nie ma TY-JA – istnieje tylko jednia praświadomość. Bóg to coś więcej, niż JA.

***

„Ptaki nie sieją, nie zbierają żniw, a Bóg daje im jedzenie – prawił Jezus”

Nie chodziło o to, aby porzucić codzienne życie lub nawet bogactwo materialne. Chodziło o to, aby przestać przejmować się tym, co będzie jutro. Po prostu żyj TU i TERAZ, pracując jak ptaki, budując gniazda, etc. I nic się nie zmieniło. Nie ma żadnej cywilizacji.
Jest tylko coraz więcej nieświadomych ludzi.

***

„Jedyne, co Cię ogranicza, to myśl w twojej głowie”

Nie ma innych ograniczeń. Ty jesteś sobie sterem i statkiem. Jesteś w kajdanach myśli. Przestań więc ciągle myśleć. Wycofaj Umysł i włącz serce. Tam kryje się jedyna prawda: Chcesz być szczęśliwy. Dopóki nie posłuchasz serca, będziesz nieszczęśliwy. Społeczeństwo wpoiło Ci pewne zasady, normy oraz schematy, aby Cię kontrolować. Przykładowo, aprobata społeczna działa jak narkotyk. Pożądasz jej, a kiedy nie dostajesz, wpadasz w depresję.

***

„To, kim jesteśmy, ma źródło w naszych myślach”

Myśl o sobie dobrze. Akceptuj siebie takim, jakim jesteś. Wielu osobom mogę polecić zdanie, że aby pokochać innych, wpierw musisz nauczyć się kochać samego siebie. Wyobraź sobie, że stajesz przed Aniołami, które pałają do Ciebie Miłością totalnej akceptacji. Tak też musisz kochać bliźnich… Ale nie zapominaj – do diaska – o sobie!

***

„Umysł jest przyczyną naszego szczęścia i nieszczęścia. Ani szczęście ani nieszczęście nie są zawarte w samym zdarzeniu. Są w Tobie”

Jedni wpadają w panikę na widok pająka, inni pozostają niewzruszeni. Zrzuć ze swoich barków iluzje. Musisz wybrać, czy chcesz być szczęśliwy, czy nie, ale też zrozumieć, na czym polega twoja obecna niedola. Wynika ona ze spoczywania na peryferiach. Dopóki tam będzie twoja granica JA, nie zaznasz szczęścia. Peryferie są miotane wydarzeniami i opiniami osób / społeczności, których nie możesz kontrolować. Zejdź do centrum siebie i tam szukaj. Pozwól sobie na ten krok.

***

„Stres bierze się ze sposobu, w jaki odnosisz się umysłem do sytuacji lub zdarzenia”

Pamiętasz czasy, gdy byłeś dzieckiem? Pomyśl o błahych sytuacjach, które doprowadzały Cię do płaczu. I wiesz, co? Nic się nie zmieniło. Jesteś tylko starszy i masz więcej doświadczenia. Twój płacz i głupota stały się jedynie bardziej wysublimowane,
a dokładniej twoje cierpienie stało się bardziej wysublimowane. Cierpisz przez Umysł oraz brak Świadomości. Nie uczono Cię analizować życia, lecz schematów emocjonalnego reagowania na wszelkie sytuacje, jakie ze swej natury są względne. Kiedy mój ojciec umierał na raka, byłem jeszcze dzieckiem. Ta zadra siedziała we mnie przez lata. Dopiero potem zrozumiałem, że owa sytuacja pozwoliła mi na zainteresowanie się teologią, filozofią oraz pisaniem. I nie ma w tym niczego zdrożnego. Śmierć to początek życia, nie jego koniec. Każdy, kto stawia sprawę inaczej, chce twojego nieszczęścia. Ucz się na sytuacjach życiowych, ale nie przyjmuj ich do serca. Nawet największa tragedia jest względna. Czy to oznacza nihilizm? Oczywiście, że nie. Nie jest to jednak miejsce i pora na ukazanie złożoności tego zjawiska. Zapisz sobie na oddzielnej kartce powyższe pytanie i czytaj dalej…

***

„Boisz się ciemności? Wstąp w nią”

Tylko tak możesz pozbyć się lęku, choćby oznaczało to chwile piekła. Piekło jest iluzją, jest słabe, kiedy przestajesz się bać – ucieka z podkulonym ogonem.

Pewien człowiek chodził w nocy po górskiej ścieżce. Jego noga obsunęła się i mężczyzna zawisł na ścianie klifu, chwytając korzeń drzewa. Przez całą noc cierpiał wielki ból. Kiedy wzeszło słońce, człowiek zauważył, iż kilka centymetrów pod jego stopami jest skalna półka. Mógł puścić korzeń i przespać spokojnie noc, a rano wrócić do domu. Podobnie wygląda sytuacja każdego z nas, gdy odczuwamy lęk. Nie ma żadnej przepaści, jest tylko nieświadoma ciemność w Tobie. Gdy ją rozproszysz, wybuchniesz śmiechem.

***

„Jeżeli jesteś w depresji, nic nie rób”

Dlaczego? Ponieważ wszystko, co robisz w stanie depresji, będzie depresyjne, smutne oraz pozbawione życia. Twoje decyzje pogłębią depresję. Zazwyczaj w takim stanie idziemy do psychologa. Ten prowadzi nas do psychiatry – już robi się niebezpiecznie… Otrzymujemy leki. Leki nie działają (ciągle tak jest, uwierzcie mi), więc psychiatra przepisuje coraz to mocniejsze specyfiki. Powstaje uzależnienie. Depresja zmienia się w samobójstwo.

Jak sobie poradzić z depresją? Bardzo prosto. Usiądź i zaakceptuj swój stan. Czekaj, nie oceniaj, nie nadawaj znaczeń na dobre i złe emocje. Czekaj… Kiedyś Budda kazał przynieść swojemu uczniowi wodę ze strumienia, który minęli. Uczeń poszedł nad strumyk, który jednak zmąciły przejeżdżające powozy. Powstało mętne błoto. Uczeń wrócił do Buddy
i powiedział: Ta woda nie nadaje się do picia. Szukajmy w drodze innego strumienia… Budda, rzekł: Nie. Idź tam jeszcze raz… Uczeń, pozbawiony sensu swojej pracy, idzie nad strumień. Ten jest idealnie czysty. Wraca do Buddy i mówi: Mistrzu! Jesteś cudotwórcą! Budda na to: Gdybyś był cierpliwy, nie chodziłbyś dwa razy. Mogłeś usiąść i zaakceptować strumień. Piach z czasem opadnie na dno, a czysta woda wyjdzie na wierzch. Przy czym Budda stwierdza – co mogło Wam umknąć, bo jest to tajemnica tej opowieści – że należało usiąść przy strumieniu, a nie do niego wchodzić! Brudny strumień to depresja. Jeżeli do niego wejdziesz, znów zmącisz wodę. Jeżeli jednak zaczekasz na brzegu, woda się wyklaruje.

***

„Jeżeli śmiejesz się z nieszczęścia, nie uda mu się Tobą zawładnąć”

Kiedy dokończysz tę książkę, przechodząc z zaangażowaniem pewną myślową praktykę, powinieneś więcej się śmiać. Wróć wtedy do tego punktu. W momencie zakosztowania nektaru prawdy, mówiącej o tym, że świat jest jednym, wielkim żartem, twoje życie przepełni śmiech. Zdasz sobie sprawę, iż żyłeś pod ziemią – w grobie. Spoglądając w słońce, nie będziesz już w stanie powrócić do tego grobu. To nie wymaga żadnej pracy, to zjawisko naturalne.

*** „Akceptuj rzeczy takimi, jakimi są – tylko głupiec stara się przepchnąć Himalaje”

Ludzie nie potrafią dostosować się do świata. Zawsze żądają, aby to świat dostosował się do nich, a dokładniej do ich ego. Ego jest piekłem, w którym żyjesz. Pozbywając się go, spoczywasz w ekstazie życia.

Pewien podróżnik natrafił na pasmo górskie. Musiał je przejść, aby podążać przed siebie. Był wściekły – nie mógł tego zaakceptować. Siedział trzy dni pod górą, przeklinając swój los. Tymczasem pojawił się drugi człowiek, który z uśmiechem wszedł na górę, padł ze zmęczenia, a potem rozebrał się do naga i ze śmiechem zbiegł w dół.

***

„Nie ma ludzi doskonałych dla społeczeństwa. Zaakceptuj siebie takim, jakim jesteś, a staniesz się idealny dla siebie samego”

Społeczeństwo jest dzieckiem o wybujałych fantazjach. Nie podzielaj ich, bo są nie do spełnienia. Wzorce ludzi są jak pragnienie – przez całe życie pijesz wodę, ale tak naprawdę Tylku usypiasz pragnienie na krótką chwilę.

***

„Twoje cele nie są najważniejsze w życiu – najważniejsza jest droga, którą podążasz”

Nie ma żadnych celów. Nawet oświecenie nie jest celem. Ludzie Zachodu ciągle medytują, uprawiają jogę… To jest leczenie biegunki papierem toaletowym. Nirwana jest TU i TERAZ. To twój naturalny stan. Nie musisz niczego budować, musisz coś odrzucić, cofnąć się. Jak mówił Jezus (w oryginalnym tłumaczeniu hebrajskich słów): Cofnijcie się! – czyli wróćcie do Edenu, który jest w Was.

***

„Nie zajmuj się przeszłością. Nie zatracaj w przyszłości. Przeszłość już nie istnieje. Przyszłość jeszcze nie nadeszła. Skup się na Tu i Teraz”

Nie ma przeszłości, bo to tylko pamięć, która jest martwa. Będąc w niej, stajesz się martwy. Żyjesz w grobie. Przyszłość to iluzja. Cokolwiek robisz, robisz to w chwili obecnej. Przyszłość wydarza się TU i TERAZ. Zarzuć życie iluzją. Wybierz chwilę obecną. Żyjąc w niej, jesteś w istnieniu. Tutaj nie ma miejsca na obawy, bo przestajesz wybiegać w iluzję przyszłości (tam kryją się wszelkie lęki). Odrzucasz też wyrzuty winy oraz ciągłe rozdrapywanie ran, jakich de facto nie ma! Przeszłość odeszła, nie istnieje. Kiedy Jezus konał na krzyżu, jeden z przestępców powiedział w chwili swojego oświecenia: Wspomnij o mnie swemu Ojcu. Wtedy to właśnie, Jezus odparł: Zaprawdę, powiadam Ci, że jeszcze dziś będziesz ucztował ze mną i z moim Ojcem… Nieważne, kim byłeś, co zrobiłeś – w chwili obecnej możesz się totalnie zmienić. I to jest twoją prawdziwą istotą. Inne nie istnieją.
To proste twierdzenie filozoficzne, oparte na logice oraz fizyce kwantowej. To właśnie nazywa się cudem ponownych narodzin. Jezus mawiał, że aby wejść do Królestwa Bożego, trzeba wpierw umrzeć i znów przyjść na świat. Jednak katolicy boją się śmierci, nie widząc
w niej nowego początku. Pierwsza ze śmierci to nie śmierć fizyczna, ale śmierć EGO. Chrystus jasno daje do zrozumienia uczniom, iż to będzie ich pierwsza śmierć i zarazem największa błogość.

***

„Nie jesteś tym, kim byłeś wczoraj. To samo dotyczy każdego człowieka w twoim życiu”

Budda spotkał kiedyś mężczyznę, który napluł mu w twarz. Zachował jednak spokój. Mężczyzna zrozumiał, że napluł na wielkiego Mistrza. Na drugi dzień przybył do Buddy, aby Go przeprosić. Budda powiedział jednak: Wczoraj minęło. Umarło. Wczoraj ja byłem kimś innym. W każdej chwili obecnej, rodzę się na nowo. Ty też. Wczoraj byłeś kimś zupełnie innym niż dziś. Nie wiem zatem, za co chcesz mnie przepraszać. Nie jesteś już bandytą, nie masz żadnych win. Woda w Gangesie co chwila zmienia nurt rzeki, a Ty myślisz, że pozostajesz taki sam?!

Kiedy patrzysz na członka rodziny lub partnera, patrz tak, jakbyś widział nową osobę. Wszyscy ciągle ulegamy transformacji. Nie ma żadnej stałej podstawy. Na tym polega piękno i cud ponownych narodzin.

***

„Nie jesteś swoim domem, portfelem lub nogami”

Zrozumieć siebie – taki powinien być nasz cel każdego dnia. Jeżeli bowiem nie zrozumiemy, czym w istocie jesteśmy, nie zrozumiemy świata poza nami, a raczej tego wokół nas.

Prosiłbym Cię, abyś dokonał ze mną introspekcji samego siebie. Rozdzielił to, czym naprawdę jesteś, od tego, czym wydaje Ci się, że jesteś. W tym celu przedstawię kilka ciekawych – jak sadzę – przykładów.

Wpierw zastanówmy się, co to jest EGO. Ego bowiem to niezwykle ciekawa i perfidna struktura, która konstytuuje nasze „jestestwo” ze światem zewnętrznym oraz przedmiotami. Zawsze chce mi się śmiać, gdy spotykam kogoś, kto uważa, że jest swoim samochodem, portfelem lub ubraniem. Takim ludziom wydaje się, iż są bardzo silni, a tak naprawdę to idealne i zarazem najprostsze cele dla osoby, która zna narzędzia wywierania wpływu. Nie trzeba się zwyczajnie zagłębiać w psychikę danej osoby, lecz wpłynąć na nią poprzez zewnętrzne rzeczy, które ją konstytuują – jest to swego rodzaju wejście kuchennymi drzwiami w sposób niezauważony.

Ego to wszystko to, z czym się utożsamiamy, a co czyni nas słabymi. Mówię tu o przedmiotach, czy stanowiskach.

Zacznijmy od tego, iż w życiu spotyka nas wiele złych rzeczy. Prawda jest jednak bardzo prosta: Wszystko, co nas spotyka jest dla nas najlepszą możliwością. Czy świat może się mylić? Pewnie się nie myli, ale co z tego, jeżeli my nadal cierpimy… Faktycznie 90% naszego bólu tworzymy sobie sami, posługując się śmiesznymi zasadami, które wpojono nam w istnym praniu mózgu. Wciąż chcemy być liderem, być bogatym i pięknym… Proszę bardzo, bądź. Dalej brnij w horror własnej produkcji. Nikt nie będzie cię ratować na siłę. Dalej uzależniaj się od pochwał, pieniędzy, rzeczy, ludzi – w istocie prochu. 10% jednak przychodzi do nas jakby z narzucenia. Nie chcemy się na takie narzucenie zgodzić. Jest tak, bo MY jesteśmy egoistami.

Pamiętam sytuację z dwoma zakochanymi ludźmi. Dziew-czyna zostaje zdradzona przez swojego chłopaka. Mówi: „Jak mogłeś mnie tak skrzywdzić?!” Błąd – to ona sama siebie skrzywdziła, a dokładniej jej iluzja na temat tego chłopaka. Zrobiła z niego w swoim umyśle anioła, a tymczasem on ZAWSZE był egoistą. Kiedy iluzja prysła, miała pretensje do wiecznie garbatego, że jest garbaty. Podobnie dzieje się z naszym losem. Spotyka nas nieszczęście, które przyniósł nam świat w jakimś celu. Często ów cel dotyczy innych, żyjących obok nas ludzi. Myślimy sobie wtedy, iż świat jest strasznym tyranem, skoro każe nam umierać, aby ktoś inny mógł wstąpić na inną ścieżkę lub coś zrozumieć. Mówimy, więc: świat w ogóle m n i e nie kocha! Każe mi cierpieć, żeby tamten gość coś zrozumiał! A więc… Myślę znów tylko o sobie. Co gorsza, uważam, iż świat jest tak samo ograniczony, jak ja, bo nie przyszło mi do głowy, że nie raz to samo robił dla mnie, sprowadzając na kogoś nieszczęście i że mnie kocha tak samo jak tego drugiego człowieka. Ja jednak myślę tylko o sobie, bo moje pojęcie Miłości jest zupełnie inne, płytsze. Kiedy uda się nam wyjść z okopów egoizmu, uda się nam uwolnić od śmiesznych utrapień.

Wokół nas wszystko dzieje się tak, jak powinno. Dlaczego? Ponieważ jest to skutkiem chłodnej matematyki. Zauważ, iż Wszechświat to idealna konstrukcja, w której nawet jeden stopień ma znaczenie. Przykładowo, jeżeli oś kuli ziemskiej przechyli się o ów jeden stopień, klimat na naszej planecie może zmienić się diametralnie. Zrozum wreszcie, że to, co Cię spotyka, a także cała rzeczywistość to mechanizm, który nie wyrządzi sobie krzywdy. Jest
w nim bowiem zamontowany, choć nie wiemy jak to się stało, pewien system autoprzetrwania. Podobnie zresztą jak w człowieku, który zawsze kieruje się własnym dobrem – i nawet jeżeli postępuje głupio, czego następstwem jest cierpienie, w danej chwili uważa konkretne działanie za najlepsze z możliwych. Często dokonujemy też nieświadomej autodestrukcji. Jest to oczywiste, gdyż każdy gatunek musi zniszczyć sam siebie, jeżeli zaczyna niszczyć przestrzeń, w której żyje. Przykładem może tu być destrukcja własnego gniazda, czyli w przypadku ludzi, Ziemi. Jakiś mądry mechanizm powoduje, że wszystko dąży do równowagi – zawsze.

 

Aby przeczytać tę książkę w całości, kup ją w księgarni www.legimi.com.