Bruzda - Św. Josemaria Escriva - ebook
Wydawca: Święty Wojciech Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 243

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Bruzda - Św. Josemaria Escriva

Bruzda to owoc doświadczenia duszpasterskiego św. Josemaríi Escrivy, założyciela i pierwszego prałata Opus Dei. W zamiarze autora miała ona pomóc czytelnikowi kształtować własne życie duchowe i uczyć modlitwy osobistej; przypominać, że wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Wskazania w niej zawarte przez lata nie straciły nic ze swej aktualności i siły.

Opinie o ebooku Bruzda - Św. Josemaria Escriva

Cytaty z ebooka Bruzda - Św. Josemaria Escriva

146 Jak masz wyjść z tego stanu letniości, godnej pożałowania gnuśności, jeżeli nie stosujesz środków! Bardzo mało walczysz, a kiedy się wysilasz, czynisz to ze zniecierpliwieniem i niezadowoleniem, jakbyś chciał, aby twoje nędzne starania nie przyniosły rezultatów, i żebyś, tym samym, mógł usprawiedliwić samego siebie: żeby od siebie nie wymagać i żeby nie wymagano od ciebie więcej.
Okazywanie smutku lub niechęci wobec polecenia to bardzo poważne uchybienie. Natomiast kiedy się niechęć lub smutek jedynie odczuwa, nie jest to żadną winą, a może być okazją do wielkiego zwycięstwa, dokonania aktu heroicznej cnoty.
404 Dobry pasterz nie potrzebuje zastraszać swoich owiec; tego rodzaju postępowanie jest typowe dla źle rządzących. Dlatego nikogo nie dziwi, że w końcu zostają znienawidzeni i osamotnieni.
422 Jeżeli Pan obdarzył cię jakąś dobrą cechą – lub umiejętnością – to nie tylko po to, abyś się nią zachwycał albo chełpił, ale po to, abyś jej używał z miłością w służbie bliźniemu.
431 Uprzejmość zawsze i wobec wszystkich. Ale szczególnie wobec tych, którzy podają się za przeciwników – ty nie uważaj nikogo za wroga – gdy próbujesz wyprowadzić ich z błędu.
437 W gruncie rzeczy jesteś dobrym chłopcem, ale zgrywasz się na Machiavellego. – Pamiętaj, że do Nieba wchodzi się, będąc uczciwym i dobrym człowiekiem, a nie przykrym intrygantem.
702 Wszyscy ci, którzy nadużywają swojej uprzywilejowanej pozycji – wynikającej z majątku, pochodzenia, stanowiska, inteligencji – by upokorzyć mniej obdarzonych przez los, pokazują, że są zarozumiali i pyszni.
446 Modlitwa myślna. – O ustalonym czasie trwania i o stałej godzinie. – W przeciwnym razie będziemy dostosowywać ją do własnej wygody, a to oznacza brak umartwienia. Zaś modlitwa bez umartwienia jest mało skuteczna.
504 Zawsze tak samo: ten, kto dobrze pracuje, choćby nie wiem jak słuszne i czyste było jego postępowanie, łatwo wzbudza zazdrość, podejrzenia, zawiść. – Jeżeli zajmujesz stanowisko kierownicze, pamiętaj, że niechęć niektórych osób wobec konkretnego kolegi nie może być dostatecznym powodem, by pozbyć się „napiętnowanego”; wskazuje raczej, że może być on użyteczny w ważniejszych przedsięwzięciach.
274 Tylko głupcy są uparci: najgłupsi – najbardziej. 275 Nie zapominaj, że w sprawach ludzkich również inni mogą mieć rację: postrzegają ten sam problem, co ty, ale z innego punktu widzenia, w innym świetle, z innym odcieniem, na innym tle. Jedynie w sprawach wiary i moralności istnieją bezdyskusyjne reguły: naszej Matki Kościoła.
300 Trudno jest krzyczeć do ucha każdemu poprzez cichą pracę, poprzez dobre spełnianie swoich obowiązków obywatelskich, aby potem móc domagać się swoich praw i posługiwać się nimi w służbie Kościoła i społeczeństwa. Jest to trudne... ale bardzo skuteczne.
301 To nieprawda, że istnieje sprzeczność między byciem dobrym katolikiem a wierną służbą społeczności obywatelskiej. Podobnie też Kościół i Państwo w świetle powierzonej im przez Boga misji nie mają powodu do konfliktu w prawowitym pełnieniu swojej władzy. Kłamią – tak jest, kłamią! – ci, którzy twierdzą coś przeciwnego. To właśnie oni w imię fałszywej wolności chcieliby, abyśmy my, katolicy, „uprzejmie” powrócili do katakumb.
302 Oto jest twoje zadanie jako chrześcijańskiego obywatela: przyczyniać się do tego, aby miłość i wolność Chrystusa przewodziły wszystkim sferom współczesnego życia: kulturze, gospodarce, pracy i wypoczynkowi, życiu rodzinnemu i społecznemu.
389 Wolność sumienia? Nie! – Ileż nieszczęścia przyniósł narodom i poszczególnym osobom ten godny pożałowania błąd, który pozwala działać wbrew własnym wewnętrznym nakazom. „Wolność sumień” 23 – tak! Gdyż oznacza ona obowiązek słuchania imperatywu wewnętrznego... Aha! Ale dopiero po otrzymaniu solidnej formacji!
628 Pozwól, żeby twa dusza spalała się w pragnieniach... Pragnieniach miłości, zapomnienia o sobie, świętości, Nieba... Nie zastanawiaj się nad tym, czy kiedyś doczekasz się ich realizacji – jak ci będzie sugerować jakiś „rozsądny” doradca. – Ożywiaj je w sobie coraz bardziej, ponieważ Duch Święty mówi, że mili Mu są „mężowie pragnień ”.
404 Dobry pasterz nie potrzebuje zastraszać swoich owiec; tego rodzaju postępowanie jest typowe dla źle rządzących. Dlatego nikogo nie dziwi, że w końcu zostają znienawidzeni i osamotnieni.
410 Tylu zbuntowanym katolikom chciałbym powiedzieć, że uchybiają swoim obowiązkom ci, którzy – zamiast podporządkować się dyscyplinie i posłuszeństwu wobec prawowitej władzy – [tworzą] frakcje, drobne stronnictwa, stają się robakami niezgody, spiskowcami i intrygantami, podżegaczami głupich walk osobistych, tkających sieć zawiści i rozłamów.
684 „ To jest Ciało moje ...”. Jezus złożył siebie samego w ofierze i ukrył się pod postacią chleba. Teraz jest tam, ze swoim Ciałem, ze swoją Krwią, ze swoją Duszą, ze swoim Bóstwem: tak samo jak owego dnia, kiedy Tomasz włożył palec w Jego chwalebne Ran y . Ty natomiast przy tylu okazjach mijasz Go bez najmniejszego gestu pozdrowienia, wypływającego ze zwykłej grzeczności, jaki czynisz wobec znajomych, których spotykasz po drodze. – Masz o wiele mniejszą wiarę niż Tomasz!
685 Gdyby dla wyzwolenia ciebie zamknięto w więzieniu twojego najbliższego przyjaciela, czy nie starałbyś się go odwiedzać, rozmawiać z nim chwilę, zanosić mu podarunki, ciepło przyjaźni, pociechę...? A gdyby ta rozmowa z więźniem miała cię wybawić od jakiegoś zła i zapewnić ci dobro, czy zaniechałbyś jej? A gdyby chodziło nie o przyjaciela, ale o twojego ojca lub brata? – A zatem?!
702 Wszyscy ci, którzy nadużywają swojej uprzywilejowanej pozycji – wynikającej z majątku, pochodzenia, stanowiska, inteligencji – by upokorzyć mniej obdarzonych przez los, pokazują, że są zarozumiali i pyszni.