Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę - Prof. Michael Kazin - ebook
Wydawca: Wydawnictwo Krytyki Politycznej Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski Rok wydania: 2012

Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę ebook

Prof. Michael Kazin

5 (1)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 660 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę - Prof. Michael Kazin

Książka Michaela Kazina to historia lewicy w Ameryce, prawie zupełnie nieznana w Polsce. Autor w przystępny sposób opowiada, jak „amerykańscy marzyciele” zmienili swój kraj. John Brown i abolicjoniści, Emma Goldman i sufrażystki, Eugene Debs i populiści, Martin Luther King i ruch praw obywatelskich, Allen Ginsberg i Nowa Lewica, Naomi Klein i alterglobaliści - ideały wolności i równości niesiono w Ameryce na różnych sztandarach. W imię Ojców Założycieli i Karola Marksa, amerykańskiego snu i oświeconego rozumu, z Bogiem i bez Boga - budowano instytucje i kręcono filmy, organizowano happeningi i pisano książki.

Opinie o ebooku Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę - Prof. Michael Kazin

Cytaty z ebooka Amerykańscy marzyciele. Jak lewica zmieniła Amerykę - Prof. Michael Kazin

Żadna lewica nigdy nie wygrała w Stanach Zjednoczonych wyborów, a popularność ideałów lewicowych wśród zwykłych ludzi zawsze dyskontowali reformatorsko usposobieni liberałowie, tacy jak Theodore Roosevelt, Woodrow Wilson, Franklin Delano Roosevelt, Lyndon Baines Johnson czy wreszcie Barack Obama.
Starając się dążyć do obydwu wspomnianych ideałów, radykałowie natrafiali jednak na jawną sprzeczność: w życiu, inaczej niż w retoryce, pragnienie indywidualnej wolności zazwyczaj zderza się z pragnieniem społecznej równości i bezinteresownej sprawiedliwości.
Wrogów przerażał rozmach ich ambicji. Jeden z konserwatywnych liderów Południa, prezbiteriański pastor James Henley Thornwell, obwieszczał złowrogo: „Stronami w tym konflikcie nie są jedynie abolicjoniści i właściciele niewolników. Po jednej stronie znajdują się ateiści, socjaliści, komuniści, czerwoni republikanie i jakobini, po drugiej zaś – przyjaciele porządku i reglamentowanej wolności. Jednym słowem, świat to pole bitwy”
Ale każdy czarny abolicjonista mógł wskazać swym białym sojusznikom, że ich protekcjonalne zachowanie, niecierpliwość wobec niepoprawnej gramatyki i rzekomo głębszy ogląd polityki zdradzały ich przekonanie, że niewolnicy są pomniejszymi aktorami w wielkim starciu między okrutnymi panami a białymi wyzwolicielami.
Jeden z powodów, dla których agitacja na rzecz praw kobiet straciła swój impet między rokiem 1840 a spotkaniem w Seneca Falls osiem lat później, był fakt, że wiele liderek ruchu wychowywało w tym czasie dzieci. Bez skutecznej kontroli urodzin biologia mogła zniweczyć najlepsze intencje wielkich marzycieli 85
Najlepiej finansowanymi i zaplanowanymi koloniami socjalistycznymi były dwadzieścia cztery falanstery, które – opierając się na sztywnych zasadach i statutach organizacyjnych zaczerpniętych z pism Fouriera – zorganizował w latach 40. Albert Brisbane. W sumie wspólnoty te przyciągnęły jednak zaledwie cztery tysiące mieszkańców i tylko dwie z nich przetrwały dłużej niż pięć lat.